W naszym gabinecie w Katowicach często pytacie nas o klawiterapię i pinoterapię — czym się różnią i skąd się wzięły. W tym artykule wyjaśniamy pochodzenie obu nazw oraz pokazujemy, jak ta stosunkowo młoda, polska metoda wpisuje się w znacznie starszą, klasyczną filozofię medycyny chińskiej — a nawet powtarza się niezależnie w tradycji japońskiej.
Skąd dwie nazwy tej samej terapii?
Twórcą klawiterapii jest Ferdynand Barbasiewicz. Opracował tę metodę w latach 60. XX wieku, tworząc podręcznik klawiterapii oparty na punktach leżących na dwunastu głównych meridianach oraz dwóch spośród ośmiu naczyń nadzwyczajnych — kanale poczęcia (Ren Mai, CV) i kanale rządzącym (Du Mai, GV). Barbasiewicz zbudował własną teorię działania oparta na konkretnych punktach akupunkturowych — teorię, która, z tego co wiemy, nigdy nie została naukowo zbadana.
Ponieważ nazwa „klawiterapia” oraz nazwa narzędzia — „klawik” — są związane z dorobkiem Barbasiewicza, inni terapeuci pracujący tą samą techniką, ale bez formalnego prawa do jego nazewnictwa, posługują się określeniem pinoterapia (lub pinopresura), a swoje narzędzia nazywają pinami. Praktyczne działanie obu metod jest tożsame.
Z jakich materiałów wykonuje się narzędzia?
Klawiki i piny to w praktyce te same narzędzia, tylko inaczej nazwane — wykonuje się je z tych samych stopów metali. Najczęściej jest to stal nierdzewna lub mosiądz, w Polsce niektórzy terapeuci stosują też narzędzia ze stopu srebra.
Punkty Shu na plecach — brama do narządów wewnętrznych
W klawiterapii i pinoterapii szczególną wagę przywiązuje się do punktów leżących na tylnej linii kanału pęcherza moczowego (BL) na plecach. W akupunkturze noszą one nazwę punktów Shu — a w medycynie zachodniej odpowiadają im w przybliżeniu zwoje autonomicznego układu nerwowego (AUN) leżące wzdłuż kręgosłupa. Stymulując ten obszar, oddziałujemy na AUN, który z kolei wpływa na funkcjonowanie narządów wewnętrznych.
W tym regionie często obserwuje się wyraźne przekrwienie — zaczerwienienie i uczucie pieczenia wokół miejsca przyłożenia narzędzia. To sygnał wysokiej reaktywności danego punktu i odpowiadającego mu dermatomu — im silniejsza reakcja, tym więcej mówi nam to o stanie związanego z nim obszaru ciała.
Ta sama reakcja odkryta niezależnie w Japonii
W akupunkturze japońskiej (nurt pięciu elementów) stosuje się protokół zwany Aggressive Energy (AE) — bardzo płytkie wkłucie igieł w punkty Shu na plecach, a następnie obserwację reakcji skórnej wokół miejsca wkłucia — najczęściej rumienia (erythema). To dokładnie ta sama reakcja, jaką obserwuje się przy klawiterapii i pinoterapii. Fakt, że zupełnie inna technika — igła zamiast metalowego trzpienia — wywołuje identyczną reakcję skórną w tych samych punktach, pokazuje, że zjawisko to zostało odkryte niezależnie w wielu miejscach na świecie, różnymi metodami, prowadzącymi do tego samego wniosku.
Klawiterapia i pinoterapia w naszej praktyce
W naszym gabinecie w Katowicach klawiterapię i pinoterapię traktujemy jako część szerszego repertuaru technik pracy z punktami — obok igieł, akupresury dłonią, moksy, Gua sha czy baniek — dobieranych indywidualnie do potrzeb i preferencji pacjenta. W doborze punktów i strategii terapeutycznej opieramy się na zasadach klasycznej medycyny chińskiej, a nie na protokołach opracowanych przez Barbasiewicza.