Wśród technik stosowanych w terapii dna miednicy istnieje grupa zabiegów, o których pacjenci rzadko słyszą, zanim trafią do gabinetu uroginekologicznego — techniki wewnętrzne, wykonywane przez pochwę (per vaginam) lub przez odbyt (per rectum). W tym artykule wyjaśniam, czym są, dlaczego czasem są niezbędne w pełnej diagnostyce i terapii dna miednicy oraz jak wygląda taki zabieg w moim gabinecie w Katowicach.
Czym są techniki per vaginam i per rectum?
Mięśnie dna miednicy tworzą trójwarstwową strukturę przypominającą hamak, rozciągającą się od kości łonowej do kości ogonowej. To około 14 mięśni, które trudno ocenić i skutecznie leczyć wyłącznie z zewnątrz — podobnie jak trudno byłoby ocenić napięcie mięśnia głębokiego pleców bez dotarcia do niego palpacyjnie. Techniki wewnętrzne, wykonywane jednym, delikatnie wprowadzonym palcem w rękawiczce (przez pochwę u kobiet lub przez odbyt u kobiet i mężczyzn), pozwalają bezpośrednio ocenić napięcie, tkliwość i koordynację tych mięśni oraz pracować z nimi manualnie — czego nie da się osiągnąć technikami zewnętrznymi.
Dlaczego warto rozważyć terapię wewnętrzną?
Wiele dolegliwości związanych z dnem miednicy — ból podczas współżycia, przewlekły ból miednicy, niektóre postacie nietrzymania moczu, ból kości ogonowej — wiąże się z nadmiernym napięciem lub osłabieniem konkretnych mięśni dna miednicy. Ocena zewnętrzna czasem nie wystarcza, by precyzyjnie zlokalizować źródło problemu. Praca wewnętrzna pozwala:
- Precyzyjnie ocenić napięcie, tkliwość i koordynację poszczególnych mięśni dna miednicy
- Bezpośrednio rozluźnić nadmiernie napięte lub bolesne punkty spustowe w obrębie mięśni dna miednicy
- Poprawić ukrwienie i elastyczność tkanek — istotne np. przy bliznach po porodzie lub zabiegach chirurgicznych
- Wesprzeć komfort przy codziennych czynnościach — badaniach ginekologicznych, współżyciu czy wypróżnianiu
Podstawa naukowa
Terapia dna miednicy, w tym techniki wewnętrzne, ma jedno z najsolidniejszych wsparć naukowych spośród metod fizjoterapeutycznych. Amerykańskie Towarzystwo Fizjoterapii (APTA) rekomenduje ją jako terapię pierwszego wyboru w większości dysfunkcji dna miednicy. Randomizowane badanie porównujące fizjoterapię dna miednicy z terapią poznawczo-behawioralną u kobiet z prowokowaną vestibulodynią (bolesnością przedsionka pochwy) wykazało poprawę u 80% pacjentek leczonych fizjoterapeutycznie.
Badania nad przewlekłym bólem miednicy u mężczyzn — w tym bólem jąder — wykazały poprawę u ponad 70% pacjentów leczonych techniką łączącą podejście wewnętrzne i zewnętrzne, a badania nad bólem kości ogonowej (także po jej usunięciu) wykazały średnią poprawę na poziomie 71%. Systematyczny przegląd potwierdza również skuteczność terapii manualnej w redukcji bólu przy dyspareunii (bolesnym współżyciu).